sobota, 20 sierpnia 2016

Rozdaział 2

-K-Serio mówiłam!
-W-Mhmmm
-K-Wika!
-W-Tak się nazywam
-K-Z kim ja żyję?
-W-Ja ciebie też
-K-Idiotka!
-W-Debilka!
-K-Polisch
-W-Ja Queen a ty to nie wiem
-K-Ty cwelu!
-W-Tak królewno?
-K-No ja myślę
-W-Pierwszy raz od urodzenia...
-K-yhyymm
-W-Kocham cie x
-K-Ta jasne
-W-Hahaha
-K-no wiem x
-W-żart xD x
-K-foch!
-W-Kicia
-K-Mój potworek

Kam popatrzyła się na drzwi i zaczęła się śmiać.
-W-O co ci chodzi?-spytałam nie do końca świadoma.
-K-Nie ruszaj się-krzyknęła a ja poczułam coś na swoim ramieniu. Lekko odchyliłam głowę, i zobaczyłam....... PAJĄKA! Zaczęłam wrzeszczeć i piszczeć a po chwili i pająk spadł z mojego ramienia, a raczej ktoś go zabrał. Odwróciłam się i zobaczyłam Charliego i Leo którzy zwijali sie ze śmiechu. Po chwili Charlie wyciągną zza pleców tego potwora.
Popatrzyłam na nich. Śmiali sie a ja wstałam, ominęłam ich, wzięłam telefon, zeszłam na dół i usiadłam w salonie na kanapie. Chciałam wyjść na miasto ale nie znałam Port Talbot i nie chce sama chodzić po nieznanych ulicach. Zaczęłam pisać z Klaudią-Przyjaciółką z Polski.
Ktoś usiadł obok mnie. A raczej dwóch ktosiów usiadło po obu moich stronach.
-Ch-Co robisz?
-W-Coś...
-L-Oj weź... Nie obrażaj się już proszeeee
-W-Ahaa
-Ch-Z kim piszesz?
-W-Z takim kimś
-Ch-Okeyy... Może wyjdziemy gdzieś we czwórke?
-L-Dla mnie spoko
-W-Idźcie w trójkę
-L-Nieeee ty idziesz z nami bo ja co będe robił???
-W-YYYyyyy..... A do czego ja ci tam jestem potrzebna?
-L-Jak nie pójdziesz to się nie dowiesz!
-W-Nieeeee...
-Ch-Widzę, że jeszcze nie nauczyłaś się naszych zasad...-westchną z uśmiechem i przerzucił mnie przez ramię. Zaczęłam piszczeć, a Kam zbiegła po schodach i ze śmiechu opadła na dywan.







~*~
Hej! Witam was po tej przerwie.
wena mi sie skończyła... xD
No ale rozdział przepowiadam po YSOT!
A no właśnie... jeszcze tylko 9 dni aż BaM  przyjadą do naszego kraju!!!
Spotkam ich w końcu awwww <3
Jedziecie? Jeśli tak to piszcie, gdzie :) ja do Wawy :)
WLSM mordki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz